Spotkanie “Iskierek” – 30.06.2025
Lektury: Angelika Kuźniak – „Boznańska. Non finito”
Anna Król – „Olga Boznańska”
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska – „Kalendarz poetycki”
Dawno temu, bo w 2012 roku z okazji obchodów Roku Bolesława Prusa gościłyśmy w ogrodach klubowiczki Uli Wójcickiej. Dziś mamy okazję być w gościnnym domu zaprzyjaźnionej z nami malarki Urszuli Białowąs i jej męża Karola, to dla nas wielki zaszczyt, szczęście i przyjemność być w tym urokliwym miejscu.
2025 r. uchwałą Sejmu RP jest pod patronatem Olgi Boznańskiej, wybitnej i chyba najbardziej znanej polskiej malarki przełomu XIX i XX wieku na trwale wpisanej w historię sztuki światowej. Z kolei patronem tego roku ogłoszonym przez Senat RP została poetka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, jej poezja jest czytana, wydawana i tłumaczona na różne języki w tym: hindi, chiński, japoński. Dziś mamy okazję rozmawiać o tych niezwykłych kobietach, o ich wielkim dorobku artystycznym na łonie przyrody, u pani Urszuli i pana Karola. Czujemy się doskonale, siedzimy na tarasie, słyszymy odgłosy przyrody, gawędzimy, omawiamy lektury, pijemy herbatę, kawę, podjadamy smakołyki. Gospodarze częstują nas pysznym sernikiem.
„Iskierki” były kilka razy na wernisażach pani Urszuli, dziś mamy okazję podziwiać, oglądać niezliczoną ilość obrazów, które zdobią wnętrze domu i obrazy rozłożone w ogrodzie pod lipą, pod ścianami, przy ogrodzeniu. Jest fantastycznie. W naszych domach są obrazy pani Uli, dziś jest okazja powiększyć kolekcję. Chodzimy, oglądamy, wzdychamy, wybieramy.
Pani Urszula od dziecka lubiła rysować, co było zauważone w szkole, życie zawodowe związała jednak z „Rokitą”, teraz rozwija swoją pasję, realizuje marzenia i już nie pierwszy raz zachęca nas do podejmowania wyzwań i realizowania swoich marzeń, jakie by nie były. Nie poddawać się, z czasem pojawią się efekty, to jej dewiza.
Gospodarze dostają od nas kwiaty do posadzenia, wiemy, że nasza malarka kocha przyrodę, różne rośliny, zachwyca się ziołami a nawet chwastami, wszystko jest w jej oczach piękne, idealne miejsce dla nich. Mieszkają wśród drzew, lasów, zwierzyny, ptaków, są szczęśliwi w tym miejscu, nasza przyjaciółka tworzy a pan Karol wspomaga. Panuje u nich cisza, spokój, przyjaźń, serdeczność, życzliwość. Pani Ula udziela się dla lokalnej społeczności.
Widziałyśmy też warsztat naszej artystki, a w nim niezliczona liczba akcesoriów do malowania, farby, pędzle, pędzelki, gąbeczki, po prostu zawrót głowy.
Dziękujemy wszystkim za wszystko. Mamy mnóstwo zdjęć. Wracamy.
















