Udział „Iskierek” w spotkaniu autorskim z Tomaszem Bonkiem
W bibliotece „TAMA” spotykamy się w bardzo, bardzo upalne popołudnie, żeby uczestniczyć w oficjalnej, uroczystej inauguracji portalu opowiadającego o pierwszych mieszkańcach powojennego Brzegu Dolnego i okolic. Założycielem jest „Fundacja Tomasza Bonka”, którą on prowadzi. Jest autorem wielu książek, spotykał się już z czytelnikami w dolnobrzeskiej bibliotece, zaprzyjaźniliśmy się z pierwszymi osadnikami Dolnego Śląska, w tym też i naszego miasta. Książka pt. Repatrland’45 jego autorstwa dobrze wpisuje się w temat dzisiejszego wydarzenia. Opowiada o losach Polaków osiedlających się na Ziemiach Odzyskanych, są w niej opisane też drogi naszych mieszkańców. W bibliotece tłumy, oprócz pana Bonka jako organizatora spotkania jest współorganizatorka dyrektor biblioteki, jest burmistrz, radna Maria Czykiel, prezes Stowarzyszenia Pierwszych Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej – Janusz Malik, są pierwsi osadnicy, są mieszkańcy miasta, są czytelnicy a wśród tej zacnej rzeszy jesteśmy my Iskierki na czele z naszą szefową Halinką.
Dzisiejsze spotkanie swoją obecnością zaszczyciła Natalia Gołąb – Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Uczestniczymy w ważnym wydarzeniu, rozpoczynamy „uroczyście śpiewając pieśń „Nim wstanie dzień” (tekst został nam wręczony).
Wszyscy, wszystkich witają ciepło, przemawiają, mówią o celu dzisiejszego spotkania, dziękują.
Pan Józef Szumilas, historyk z wykształcenia jako mieszkaniec naszego miasta, którego rodzina została tutaj przesiedlona z Kresów, wspaniały znawca historii Brzegu Dolnego i okolic opowiedział o osadnictwie na Ziemi Dolnobrzeskiej w 1945 roku i późniejszych latach. Były fakty, liczby, miejsca skąd przybyli pierwsi budowniczowie powojennego Brzegu Dolnego. Przybyli z Kresów, z Francji, z Centrali, osiedlili się ludnie wracający z robót przymusowych, byli jeszcze Niemcy, których wysiedlono później, była też Armia Czerwona. Pan Józef opowiedział o relacjach międzyludzkich o sklejaniu społeczności przybyłych z różnych miejsc. Dziś chyba możemy powiedzieć, że udało się. Dowiadujemy się, że dolnobrzeska ulica Aleje Jerozolimskie swoją nazwę zawdzięcza Warszawiakom, którzy tutaj przybyli.
O swoich ciekawych, smutnych, czasami tragicznych losach opowiadali członkowie Stowarzyszenia Pierwszych Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej. Do tablicy wywołani zostali pan Tadeusz Barecki, pani Janina Kozulska i nasza Bogusia Aleksandrowicz, która opowiedziała historię rodziny swojego męża. Losy ich wszystkich chociaż są smutne ale zostały nam przedstawione w jakiś taki ciepły, łagodny sposób. Pani Kozulska tak snuła swoją historię, że można było pomyśleć, że jest to opowieść przygodowa.
Pan Bonek zachęca nas do umieszczania na portalu historii swoich rodzin. Tak, trzeba ocalić od zapomnienia budowniczych Ziemi Dolnobrzeskiej przybyłych po wojnie ale też i tych w późniejszym okresie, trzeba budować naszą historię i utrwalać, a właśnie temu służy Fundacja Tomasza Bonka, Stowarzyszenia Pierwszych Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej, Izba Pamięci. Dziękujemy im wszystkim za ich pracę, wytrwałość, chęci, za utrwalanie lokalnych historii, należy się im wielki szacunek.
W 2013 roku obchodziliśmy 350-lecie nadania pierwszych praw miejskich Brzegowi Dolnemu (utracił w 1946 r., ponownie odzyskał w 1954 r.). Obchody były bardzo uroczyste. Z tej okazji zaprzyjaźniona z mieszkańcami miasta poetka Karolina Kusek napisała Hymn Brzegu Dolnego. Dziś na zakończenie spotkania pani Anżela Grzyś – dyrektor TAMY przeczytała ten nieoficjalny Hymn (muzyka też jest skomponowana). Były zdjęcia, prezenty, spotkania znajomych w „kuluarach” – rozmowy.
„Iskierki” dziękują za możliwość uczestnictwa w tym wyjątkowym wydarzeniu, dobrze było być z pasjonatami i publicznością.
Pani Karolina Kusek gościła w murach jeszcze starej biblioteki a do spotkania doprowadziła pani Halina Żak, to są szkolne przyjaciółki. Zasług pani Haliny nie da się opisać jednym słowem, jeśli chodzi o Izbę Pamięci i wiele innych przedsięwzięć.
Jeszcze jedną ważną informację przekazał nam pan Tomasz Bonek związaną z historią ludzi wywiezionych na roboty. Dużo dokumentów jest w Archiwum Arolsena, można pisać, odpowiedź przyjdzie.








